Podróż dookola życia. UK Halifax
Kategorie: Wszystkie | obczyzna
RSS
czwartek, 02 grudnia 2004
Co z tą Anglią?

no właśnie. miałem trochę inne wyobrażenia o tym kraju. co prawda byłem tu, ale to było trochę lat temu kiedy nie miałem nawet czynnego prawa wyborczego więc to się nie liczy. liczy się to co tu i teraz. a nie jest dobrze. bulimia jest problemem narodowym, w telewizorze ciągle programy jak wyjść z długów, jak odmienić swoje życie, czemu nie ma tolerancji dla nastoletnich matek (ich odsetek jest największy w europie). ostatnio jest nawet afera bo jakis bliski współpracownik Blaira załatwił przyspieszenie przyznania wizy opiekunce jego dzieci. o luudzie... już im się w głowach poprzewracało od tego dobrobytu. ale mam pomysł na terapię: na miesiąc do Polski, a  po powrocie będą całować angielską ziemię, o ile wrócą cali i zdrowi.Parę rzeczy jednak nie daje mi tu spokoju, żeby nie było za różowo.

Pierwsze primo: jedzenie - tragedia. normalnego chleba nie uśwadczysz, warzywa można poznać tylko po kształcie, napewno nie po smaku no i wszysko smażone, nawet Marsy (ale to już tylko widziałem na Discovery).

Drugie primo: załatwić cokolwiek w urzędach państwowych nie jest łatwo. jeden plus, że nie krzyczą na ciebie, tylko mówią ok, ok, chociaż wcale nie jest ok, no ale nie krzyczą. można się cieszyć choć z tego.

Trzecie primo: starsznie dużo tu samochodów, dlatego, nie bez kozery, autostrady nazywają jawiększym parkingiem w Anglii. a w każdym mieście trzeba słono płacić za parkowanie. A ja chciałem kupić samochód...

To tyle z prim co mi teraz przychodzi do głowy. jak mi się coś przypomni to dopiszę.     

18:34, karolulman , obczyzna
Link Komentarze (2) »
środa, 01 grudnia 2004
dom

...a kiedy przyjdą podpalić twoj dom

ten, w którym mieszkasz, w Anglii...

22:44, karolulman , obczyzna
Link Komentarze (2) »

dziś środa, a ostatnio to środy miewam wolne. tak było i tą razą. śmignąłem na miasto, wróciłem i środy już prawie nie ma. śmieszne te dni wolne. i pomyśleć, że tydzień temu byłem w Lądku. już prawie o tym zapomniałem. ale za to dziś znalazłem to cudo...                  

jak ktoś rozpozna, że jego, chętnie zwrócę. znalezione na drodze Cleeve Hill - Cheltenham, w godzinach popołudniowych.  

a idea blogowania mi się coraz bardziej podoba, choć cały czas moja wiedza na tematy techniczne z tym związane jest żadna. czuję się trochę jak wtedy kiedy zacząłem obsługiwać swój pierwszy komputer (chyba z 10 lat temu; no może 9), dos, norton, win 3.11, ehh wspomnienia. byłem zaczarowany i zakręcony zarazem. powiedzmy, że teraz jestem tylko zaczarowany. poczytałem parę blogów i niektóre są naprawdę niezłe. no ale pisać też trzeba umieć, a już znalazłem paru co to potrafią. może się od nich nauczę...      

22:29, karolulman , obczyzna
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 30 listopada 2004

wczoraj gaz się skończył. dziś piec już działa, a to dobrze, bo choc upałów nie lubię to spać w domu w śpiworze też nie za bardzo.

niby to tylko godzina różnicy, ale śmiesznie jest dostawać komentarze zanim jeszcze zostały wysłane.:-)

21:57, karolulman , obczyzna
Link Komentarze (2) »
leniwy poniedziałek po pracowitym łikendzie. ogrzewania chwilowo brak :-(
02:05, karolulman
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 29 listopada 2004
poczatek

no i zaczalem pisac bloga. ciekawe jak to dziala?

00:34, karolulman
Link Komentarze (3) »
1 ... 31 , 32 , 33 , 34