Podróż dookola życia. UK Halifax
Kategorie: Wszystkie | obczyzna
RSS
piątek, 23 września 2005
Polsza
Jesteśmy w Polsce, na dwa tygodnie. Na pewno będą bardzo intensywne. Już dziś, krótko po przyjeździe wziąłem udział w jakiejś dziwnej ankiecie i spotkałem Maternę na zakupach. Co będzie dalej, zobaczymy. Jutro idziemy na ślub i wesele, więc będzie grubo. A od nowego tygodnia załatwianie, bieganie. Oj będzie się działo. Jakby co to polski nr telefonu przenośnego ciągle aktualny, chyba, że się znowu burak rozładuje, jak dziś. Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica :-)
19:30, karolulman
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 września 2005
Przychodzi Baba do lekarza...
 - Panie doktorze, z bliska nie widzę.
- A z daleka?
- z Koszalina.
11:15, karolulman
Link Komentarze (3) »
czwartek, 15 września 2005
Antonina
Się na świecie pojawiła. Jak to kobieta, kazała na siebie długo czekać, ale już jest. Statystycznie: 3650g. 55cm. Urodzona 14 września o 4:40. A jak wygląda w realu to zobaczymy za tydzień i trochę. Gratulacje dla rodziców, dla mamy szczególnie, że dała radę :-). No i jak to mówią- niech się zdrowo chowa. No i jeszcze: małe dziecko - mały problem... ale to już zupełnie inna historia. Jeszcze raz gratu.
17:33, karolulman
Link Komentarze (1) »
wtorek, 13 września 2005
Egzaminy
Dziś dostaliśmy wyniki egzaminów z czerwca. Późno trochę, ale jak to mówią - lepiej późno niż wcale, a najważniejsze, że egzaminy zdane. Niby to nic wielkiego ale cieszy. Nawet jakiś certyfikat mają przysłać. Ciekawe ile im zejdzie, ale skoro na wyniki czekaliśmy 3 miesiące, na certyfikat też się pewnie doczekamy. Z Cambridge! Będzie można nad łóżkiem powiesić :-)
01:48, karolulman
Link Komentarze (3) »
Skype

Dziś Skype - konferencja - Biskupiec - Gdynia (x2) - Cleeve Hill - gruba jazda - XXI wiek - technologia - pozytywna wibracja :-) 

01:36, karolulman , obczyzna
Link Komentarze (2) »
piątek, 09 września 2005
Kup pan żonę

Ciekawostka kulturowa

Znajomy z pracy, Irańczyk od siedmiu lat w UK (z resztą już obywatel UK) pojechał na wakacje do Iranu, ot tak zwyczajnie, jak co roku. Pojechał, a za czas jakiś dzwoni, że mu się pobyt trochę przedłuży bo się właśnie zaręczył, no i by chciał trochę czasu z narzeczoną spędzić.

Nie wiem dokładnie jak ten deal z tym małżeństwem ma wyglądać. Może się faktycznie rozkochali w sobie i przez dwa tygodnie doszli do wniosku, że to jest to, chociaż znając irańskie zwyczaje sprawa może mieć wymiar czysto materialny. Nie żeby różnica wieku jakieś 17 lat miała jakieś znaczenie, czy też wcześniejsza nieznajomość. 

00:12, karolulman
Link Komentarze (2) »
czwartek, 08 września 2005
Lato, lato wszędzie

Lato się kończy. Brat z Dziewczyną pojechali na zasłużony odpoczynek. Jechali, zresztą nie bez przygód, ale o tym później.

Wiele osób wraca do kraju, do codziennych zajęć i obowiązków, bogatszych o nowe doświadczenia i o parę funtów. Dobrze, że wyjechali, dobrze, że wracają, ogólnie jest dobrze i to dobrze. Spodziewałem się dużo gorszej aury w związku z Anglią, ale nie było tak źle. Było całkiem normalnie czyli jak w Polsce. Trochę ciepło, trochę deszczu. Przez to, że w pracy lato minęło bardzo szybko. Tak to jakoś jest, że wstając codziennie do roboty czas się dłuży strasznie, ale jak się spojrzy z perspektywy to tydzień, miesiąc, rok przelatują z prędkością światła. Za parę dni to już będzie właśnie rok jak tu siedzę na obcej ziemi. Teraz już ona nie taka obca. Często słyszę o ludziach, którzy się szykują do wyjazdu, lub tylko mają go w planach, często mają sporo do stracenia (albo tak im się wydaje). Przypominam sie sobie rok temu i z perspektywy wydaje mi się, że warto ryzykować. Ja do tej pory jestem zadowolony z emigracyjnego etapu. Przez ten rok sporo się wydarzyło, a przez następny pewnie wydarzy się jeszcze więcej i ja czekam na to więcej. I życzę wszystkim żeby się działo :-)   

18:45, karolulman
Link Dodaj komentarz »