Podróż dookola życia. UK Halifax
Kategorie: Wszystkie | obczyzna
RSS
niedziela, 20 sierpnia 2006
Weekend
Kolejny intensywny weekend. Sprobowalem swoich sil na desce z żaglem (dzieki Piotrek). Nie jest to latwy sport, ale frajda duża. Znaczy ja się już cieszyłem jak mi się udało przepłynąć parę metrów bez wpadnięcia do wody.
Poza tem spotkań towarzyskich ciąg dalszy, bardzo sympatyczny.
Pogoda nienajgorsza, czasami popada ale nie dramatycznie. Temperatury w sam raz.
Jest symatycznie nad wyraz.
18:28, karolulman
Link Komentarze (5) »
niedziela, 13 sierpnia 2006
Słodko gorzki smak ojczyzny
Czas wypełniają na spotkania ze znajomymi w różnych ciekawych okolicznościach, szwędanie się po znajomych zakątkach i odkrywanie co się zmieniło, załatwianie różnych spraw, które trzeba załatwić.  Wracamy do rzeczywistości.

Wczorajszy powrót pekaesem z Kościeżyny do Gdańska stał się powodem do paru refleksji. Takiego buractwa jak w polsce nie widzieliśmy nigdzie (naprawdę nigdzie). Polacy są chyba strasznie zakompleksieni skoro na każdym kroku muszą pokazywać swoją:
- siłę (dresiarze różnej maści)
- pozycję materialną (wszyscy, którzy się dorobili choćby Lanosa i są z tego niezmiernie dumni)
- władzę (każdy od kogo coś zależy nie omieszka tego zaznaczyć, podkreślić i przy okazji zmieszać cię z błotem - patrz wcześniejszy wpis)
- sam nie wiem co jeszcze, powyższe nasunęły mi się przez ostatnich parę dni, być może większego niż zazwyczaj wyczulenia na to co dookoła.
11:28, karolulman
Link Komentarze (4) »
piątek, 11 sierpnia 2006
Polskie urzędy mnie rozczulają
Jedna, krótka wizyta w urzędzie miasta dała mi w pełni odczuć, że jestem już w polsce. Szybko sobie przypomniałem czego tu nie lubię. Chamstwa nie lubię i nie kumam po prostu jak można być tak bezinteresownie złośliwym i skwaszonym. A niby to urząd wzorcowy i wogole naj naj. Przykro mi, ale jakoś tego nie dalo się zauważyć. Jednym słowem - ZAŁAMKA.
Innymi słowy: witaj kraju "ukochany".
13:16, karolulman
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 sierpnia 2006
Ziemia jednak jest okragla, czyli znowu w Gdyni
No i kurcze objechalismy swiat dookola. Zajelo nam to troche wiecej czasu niz Filiasowi Fogowi, ale znowu jestesmy w domu. W tym czasie chyba niewiele sie zmienilo tu na miejscu. Nam mowia, ze my tez sie nic nie zmienilismy. Ja ponoc tylko schudlem- jest to dosc prawdopodobne, ale to chyba dobrze.

Dzieki wszystkim za powitanie na ziemi angielskiej no i polskiej. Sie wzruszylem.

Teraz trzeba bedzie wrocic do rzeczywistosci. Jakby ktos slyszal o intratnych posadach za gruba kase do dajcie znac bez krepacji.

Witojcie towarzyszki i towarzysze :-)
15:15, karolulman
Link Komentarze (4) »
sobota, 05 sierpnia 2006
Cambridge
Opuscilismy goscinne strony Gloucestershire. Spedzilismy naprawde fajne kilka dni. Dobrze bylo sie zobaczyc ze znajomymi, pogadac o starych karabinach. Agnieszka dzieki, ze jak zwykle sie nami zaopiekowalas. Ola i Jarek - nie ma to jak nocne Polakow rozmowy :-)


Przemiescilismy sie do Cambridge gdzie korzystamy z goscinnosci inz. Jacka (senkju weri macz mister). Czekamy na impreze, ktora ma poruszyc niebo i ziemie. O ktorej maja mowic mlodzi i starzy az po krance kontynentu.

Nie obylo sie bez przygod po drodze. W autobusie do Cambridge ktos (hindus jakis konkretnie) nie wytrzymal i zwrocil zawartosc przewodu pokarmowego tuz obok kierowcy, ktory stwierdzil, ze w takich warunkach nie mozna kontynuowac jazdy i trzeba sprowadzic autobus zastepczy. Tym sposobem dotarlismy na miejsce z 1,5 godzinnym opoznieniem.
00:43, karolulman
Link Komentarze (6) »
czwartek, 03 sierpnia 2006
Znowu w Anglii.
To juz prawie jak w domu. Znajome miejsca, znajome twarze. Nawiasem, milo bylo tak po pol roku spotkac wreszcie kogos znajomego, bardzo milo. Jak mozna bylo sie spodziewac, niewiele sie zmienilo. Ot wyszlo kilka swiezych modeli samochodow (nowy Sprinter jest obrzydliwy), kilka sklepow zniknelo, kilka sie pojawilo. W hotelu zycie toczy sie swoim starym rytmem (czyli wszystko byloby dobrze gdyby nie kierownik;-) a znajomi mowia, ze maja wrazenie  jakbysmy wrocili z dwutygodniowego urlopu. Chyba nastepnym razem trzeba bedzie jechac na dluzej ;-)  
17:58, karolulman
Link Dodaj komentarz »