Podróż dookola życia. UK Halifax
Kategorie: Wszystkie | obczyzna
RSS
wtorek, 26 kwietnia 2005
Komisja Śledcza
Chwilowym urozmaiceniem hotelowej monotonii jest fakt, że obraduje u nas komisja śledcza. Sprawa dotyczy naszego kiero i jednej babki co sie poskarżyła na mobbing w pracy czy coś w tym guście. No i siedzi w hotelu od wczoraj kiero kiera i wszystkich wypytuje jaki to jest ten kiero, a jaka ta babka. Nasz kiero jest chyba troszkę pod presją, nagle zrobił się z niego kolo do rany przyłóż normalnie, cały czas miły, serdeczny. Nie to żeby nie zdażało mu się być miłym i serdecznym, tylko nikt nie znał dnia ani godziny wybuchu, a teraz nie wybucha tylko chodzi i się łasi. Ciekawe jak się historia skończy. W każdym razie jest wesoło (przynajmniej niektórym). Sensacja jest, afera wręcz, może nawet polecą głowy. A lud lubi patrzeć jak się leje krew.    
18:47, karolulman
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 25 kwietnia 2005

Mógłbym coś napisać o wycieczce do Bristolu w zeszłym tygodniu, że fajnie było i przyjemnie. Mógłbym coś napisać o barkach pływających po angielskich kanałach, że ładne, orginalne i takie tam, ale właśnie przechodzę kryzys związany z odmóżdżającą pracą, którą wykonuję od jakiś siedmiu miesięcy i "to mnie gryzie" i kładzie cień na inne strefy egzystencji, ale niestety nie mogę się udać przed dworzec główny w Gdańsku więc Wy musicie o tym czytać. Nie wiem czy już sięgnąłem dna, jeśli nie to jestem blisko. Ponoć od dna można się odbić. Zobaczymy. Poczekam jeszcze trochę, może nie zwariuję. Dam cynę jak się odbiję. Jak mnie zamkną w zakładzie zamkniętym też się pewnie dowiecie, nie ode mnie, ale się dowiecie.

Poza tym jest super.

Naprawdę.  

15:15, karolulman
Link Komentarze (4) »
czwartek, 14 kwietnia 2005
Pogoda jest gicior, krótki rękaw już nie szokuje jak w styczniu. Upał rzec by można.  Godzina prawie dwudziesta a jeszcze widniusieńko. Japończyki trzymają sie mocno (i odwiedzają hotel, nie pozwalając się nudzić wyrwanej z zimowego snu obsłudze). Aa, no i jeszcze praleczka śmiga pierwsze pranie w staffhauzie. 3mcie się :-))

   
20:51, karolulman
Link Komentarze (16) »
niedziela, 10 kwietnia 2005
Londyn i maj

Czwartkowa, dość spontaniczna decyzja zaowocowała, piątkowym pobytem w stolycy. Muzeum historii naturalnej (jak najbardziej na tak), Harrods (bodaj najdroższy sklep w jakim byłem w życiu), runda honorowa po mieście i czas wracać. Londyn to zdecydowanie duuuże miasto, więc zwiedzać trzeba etapami.

W maju natomiast Europa środkowo-wschodnia, czyli 2 tygodnie w kraju lat dziecinnych.   

09:57, karolulman
Link Komentarze (20) »
poniedziałek, 04 kwietnia 2005
:-( :-( :-(
Zostało mi po Nim imię. :-(
10:30, karolulman
Link Komentarze (1) »