Podróż dookola życia. UK Halifax
Kategorie: Wszystkie | obczyzna
RSS
niedziela, 31 grudnia 2006
Bardzo dobry dzień

był wczoraj. Poza tym, że rano odkryłem, że karta bankomatowa mi się dziwnym trafem zdezintegorowała. Noszenie karty luzem w kieszeni spodni mogło proces destrukcji gwałtownie i skutecznie przyspieszyć.

W skrzynce na listy znalazłem czek ze zwrotem podatku, za któryśtam rok. Cóż za miła niespodzianka. Błyskawicznie udałem się do banku żeby czek ów zrealizować i przy okazji zamówić nową kartę. O dziwo nie było nawet kolejki, chyba po raz pierwszy.

Skorzystaliśmy też z magii poświątecznych wyprzedaży. Leeds się do tego celu nadaje znacznie lepiej niż Halifax.

I autobusy się nawet pojawiały tak jak powinny.

Wieczór też był miły.

Bardzo dobry dzień był wczoraj.

I tylko troszkę pokropiło :-)   

12:33, karolulman
Link Komentarze (5) »
środa, 27 grudnia 2006
Święta, Święta i po Świętach.

Dziś miałem wrażenie, że z całej dzielnicy tylko my idziemy do pracy. Coś w tym musiało być, bo autobus odjeżdżający z przystanku przed fabryką dziwnie opustoszał. Jakiś tęgi, angielski łeb wymyślił, że po co ludzie mają mieć wolnemiędzy świętami a nowym rokiem skoro mogą przyjść do roboty. Nic to, że żaden dostawca nie pracuje, żaden klient się po towar nie zgłosi. Nic to, że ludzie (głównie polacy) zaczęli się masowo zwalniać przed świętami, że i tak nie ma komu pracować. Łeb łatwo zdania nie zmienia więc dziś jako jedni z nielicznych udaliśmy się we wiadome miejsce, cel nie był już tak jasny. Nawet udało nam się trochę popracować, ale jakiś inny angielski łeb zapomniał zamówić części potrzebnych nam do budowy. Znaczy to tylko tyle, że mogliśmy być w domu na święta, zakładowi by to wielkiej różnicy nie zrobiło bo i tak organizacja jest do dupy i te trzy dni wiele tu nie zmienią. Zaczynam mieć poważne wątpliwości co do tęgości tęgich, angielskich głów.

A autobus do domu tradycyjnie się nie pojawił ;-(

Jeden walijczyk próbował nam kiedyś wmówić, że nie ma inteligencji poza europą. Mam przesłanki żeby twierdzić, że w europie ona też nie wszędzie występuje. Ale za to wszystko jest lovely. Sam mniud po prostu.

God bless the Queen.   
    

20:01, karolulman
Link Komentarze (6) »
niedziela, 24 grudnia 2006
Wesołych Świąt

Wszystkiego najlepszego na święta. Zdrowych i Wesołych.

10:31, karolulman
Link Komentarze (2) »
piątek, 15 grudnia 2006
Oczywiscie w piatek nie naprawili. Po kolejnej interwencji udalo im sie w poniedzialek. Czasami mam wrazenie, ze wszystko sie tu dzieje z predkoscia ewolucji. Czasami. Za czesto. Ale wszystko jest lovely, zawsze :-) No i kazdy jest love. Nawet nie darling ale wlasnie love. Yorkshire po prostu.
21:20, karolulman
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 grudnia 2006

No to sie nacieszylismy telefonem. Teraz sie delektujemy cisza w eterze w zwiazku z pierwsza awaria. Maja naprawic w piatek. To i tak lepiej niz ponad miesiac czekania na zalozenie gniazdka. O ile naprawia.

Poza tym ciagle pada. Tzn nie caly czas, ale konsekwentnie codziennie. Myslelismy, ze jak zaczniemy zabierac z domu parasol to przestanie, ale ta sztuczka nie dziala na angielska aure. Na nia chyba nic nie dziala.   

19:20, karolulman
Link Komentarze (9) »