Podróż dookola życia. UK Halifax
Kategorie: Wszystkie | obczyzna
RSS
piątek, 29 lutego 2008
Film, koncert, nauki i trzęsienie ziemi
Film: To nie jest kraj dla starych ludzi - oskarowy, ale dobry. warto było.

Koncert: niestety nie na żywo, ale prawie. U2 w wersji 3D w IMaxie, niezła rzecz, nagrany w Buenos Aires i zmontowany tak, że nawet na widowni co poniektórzy klaskali i śpiewali razem z Bono.

Nauki przedmałżeńskie w Bradford, zaliczone.

Trzęsienie ziemi: 5,3 w skali Richtera, nawet się obudziłem więc musiało być dość silne. Ponoć największe od 25 lat. Średnio występują co 20 lat, więc mam nadzieję, że nie będę miał więcej takich pobudek.

Dużo się może zdarzyć w ciągu tygodnia :-)
środa, 20 lutego 2008
Efekty wczorajszej mgły













11:33, karolulman
Link Komentarze (2) »
wtorek, 19 lutego 2008
W angielskim stylu: o pogodzie.
Takiej zimy nie pamiętam. A już luty przechodzi sam siebie. Niby najkrótszy miesiąc,  a były już upały, były przymrozki, opady śniegu, symboliczne ale zawsze. Ostatnie dni to do minus 8 w nocy plus piętnaście w dzień, do tego oślepiające słońce i niebieskie niebo. Dziś natomiast pojawiła się mgła i to dość konkretna. Lutego zostało jeszcze dziesięć dni, ciekawe czym jeszcze nas zaskoczy?



 
21:21, karolulman
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 lutego 2008
Hebden Bridge po raz kolejny, nie ostatni.
Tym razem całkiem długi spacer po okolicznych wzgórzach.



Początek spaceru na stacji kolejowej, zabytkowej ale ciągle funkcjonującej, mającej nawet swoich sympatyków. Widać, że stacja nie błyszczy nowością, ma za to swój niepowtarzalny klimat i historię wypisaną na każdej desce, w każdym kamieniu. Nieuchronnie przypomina mi się dworzec w Gdyni, może nie najpiękniejszy na świecie, ale też z historią, o której niestety nikt chyba nie chce pamiętać. Zegar elektroniczny na dachu, który pamiętam jeszcze z dzieciństwa, widziany nawet z korzenia. Drewniane ławki, które zostały zastąpione jakimiś plastikowymi straszydłami, po paru latach nadającymi się tylko do kasacji. Bezdomni, tak jak okupowali drewniane, tak okupują plastikowe, a historia poszła pewnie z dymem. Szacunek dla staroci to jedna z rzeczy, która mi się na wyspie podoba.



Pogoda, niesamowita. Anglik wylega na pole w ilości znacznej, w stroju raczej letnim. Im Anglik młodszy tym mniej szat go krępuje. Temparatury powyżej stopni 15 są dla Anglika upalnymi. Nieustannie mnie to zdumiewa, chociaż już niby powinienem się przyzwyczaić, jednak jakoś nie mogę.










13:35, karolulman
Link Komentarze (1) »
Manchester
Pogoda jak na luty niesamowita. Korzystamy z tego i objeżdżamy okolicę. Manchester ciekawy jak zawsze. Tym razem głównie Museum of science and industry i kolejny przykład tego, że muzeum nie musi być nudne.  


Nowy Mini w wersji Clubman












Tagi: manchester
12:52, karolulman
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 lutego 2008
Bradford
Niebiskie niebo to rarytas nielada. A ostatnio to nawet zima była, na chwilę tylko, pół dnia dosłownie, śnieg nawet spadł i parę godzin dał radę poleżeć, normalnie szok.

Bradford zdecydowanie rarytasem nie jest, ale czasami tam bywamy, mimo wszystko, na przykład dzisiaj. Najciekawsze w Bradford jest chyba muzeum fotografii, niestety w poniedziałek nieczynne. Z innych atrakcji to można pewnie jeszcze w mordę dostać.








21:21, karolulman
Link Dodaj komentarz »